Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Czy ktoś o nim pamięta? Czy ktoś tęskni?

Każdy z nas stara się dobrze zacząć dzień – niektórym potrzebna do tego kawa, innym orzeźwiający prysznic. Nie zawsze przy tej okazji mamy na uwadze, by zadbać o zwierzaki, jakimi się opiekujemy, a które często wstają przecież razem z nami. W ostatni poniedziałek na gdańskiej Oruni okazało się że właśnie jeden psiak – zadbany i spokojny – został zapomniany.

10 listopada należał do tych dni, które pozwalają na wydłużenie weekendu. Na ulicach panował większy spokój, tylko na pogodę niektórzy mogli narzekać – mżawka i chłód to niekoniecznie wymarzone dla wszystkich warunki. Funkcjonariusze z Referatu VI jednak już od wczesnych godzin porannych byli czujni patrolując południowe części Gdańska. Około godziny 11:00 strażnicy otrzymali zgłoszenie, że przy ul. Krzemowej na gdańskiej Oruni przebywa przywiązany do ławki pies.

Funkcjonariusze niezwłocznie udali się na wskazane miejsce gdzie faktycznie znajdował się pupil. Zziębnięty, wystraszony, ale zadbany. Osoba zgłaszająca poinformowała mundurowych, że zwierzak przebywa w tym miejscu od ok. godziny 8. Rozpytanie okolicznych mieszkańców nie przyniosło rezultatu – nikt nie był w stanie udzielić informacji na temat opiekuna psa.

Funkcjonariusze wezwali na miejsce pracowników schroniska „Promyk”, którzy zabrali psiaka do swojej placówki. Jeśli ktoś z Państwa rozpoznaje zwierzę to prosimy o kontakt ze schroniskiem:

Schronisko dla bezdomnych zwierząt Gdańsk – „PROMYK”
Ul. Przyrodników 14
Gdańsk  80-298
TEL. 58/522-37-27
www.schroniskopromyk.pl

Poprzedni artykuł96. rocznica odzyskania niepodległości Następny artykułMgła, czyli dlaczego warto zwolnić