Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Piątkowe popołudnie dla dwójki funkcjonariuszy z Referatu VI upłynęło pod znakiem kompletnej bezmyślności jaką wykazał się właściciel jednego pupila, który przy ul. Krowoderskiej pozostawił zwierzę w zamkniętym aucie. Niedzielny poranek okazał się być nieco przyjemniejszy, ponieważ może być początkiem nowego, lepszego rozdziału w życiu czworonoga z ul. Srebrnej.

W ostatni piątek kilka minut po godzinie 17 strażnicy z Referatu VI patrolujący gdańskie Śródmieście otrzymali informacje, że przy ul. Krowoderskiej znajduje się zamknięty samochód marki Volkswagen, w którym od dłuższego czasu przebywają dwa psy.

Po przybyciu na miejsce mundurowi zauważyli, że zwierzaki zamknięte w aucie wykazują wyraźne oznaki przegrzania i wyczerpania. Całkowicie zaparowane szyby pojazdu jednoznacznie wskazywały, że o jakiejkolwiek cyrkulacji świeżego powietrza wewnątrz nie mogło być mowy. Przednia szyba od strony kierowcy była opuszczona na około 2 cm. jednak to w żadnym stopniu nie mogło wystarczyć dwóm dorosłym psom. Kiedy na zewnątrz panowała temperatura zbliżona do 30 °C to w samochodzie upał był o wiele większy!

Stan zwierząt nie był dobry dlatego też strażnicy wezwali na miejsce funkcjonariuszy policji, a po ich przybyciu przystąpiono to otwarcia pojazdu. Mundurowym udało się zsunąć szybę i tym samym zwiększyć dopływ powietrza do środka samochodu. Pozwoliło to również – za pomocą kawałka drutu, który został zahaczony o cięgno zamka – otworzyć pojazd nie wybijając szyby.

Psy po wyjściu z samochodowej sauny otrzymały wodę, a kilka minut po godzinie 18 na miejscu zdarzenia pojawił się ich opiekun i właściciel auta. Mężczyzna za swoje zaniedbanie został ukarany mandatem karnym. Więcej o problemie zwierząt pozostawionych w zamkniętych pojazdach można przeczytać tutaj – Palący problem: z nieba leje się żar, a w aucie uwięziony pies…

W niedziele nie pojawiły się zgłoszenia dotyczące czworonogów przebywających w zamkniętych samochodach. Jedna z interwencji strażników z Referatu VI dotyczyła jednak pupila i miała miejsce kilka minut po godzinie 9 kiedy to patrol zauważył, że w rejonie ul. Srebrnej błąka się pies.

Po rozmowach z okolicznymi mieszkańcami okazało się, że zwierzę jest spokojne, łagodne i skore do zabaw, a przy ul. Srebrnej przebywa od około tygodnia. Nikt nie potrafił jednak powiedzieć kto jest opiekunem zwierzęcia…

Na miejsce został wezwany pracownik schroniska „Promyk”, który po przybyciu stwierdził, że pies nie posiada identyfikatora (tzw. „czip”) przez co nie ma możliwości, aby na miejscu ustalić do kogo należy zwierzę. Pupil został zabrany do schroniska, a jeśli ktoś rozpoznaje psiaka lub chciałby się nim zająć to zachęcamy do kontaktu z placówką opiekuńczą:

„Promyk”

Schronisko dla bezdomnych zwierząt

Gdańsk – Kokoszki

ul. Przyrodników 14

tel. 58/522-37-27

http://www.schroniskopromyk.pl

Poprzedni artykułO tym, jak darmowe pręty okazały się cudzą własnością Następny artykułNałogi poważnie komplikują życie