Z Mieszkańcami i Dla Mieszkańców
Kanał RSS Twitter Kanał YouTube

Pies brudzi? Trzeba sprzątać!

„Nie umiem spuszczać wody, sprzątnij po mnie!” – akcję pod tym hasłem prowadzi w kwietniu Straż Miejska. Funkcjonariusze kolejny raz przypominają właścicielom psów, że spacer z czworonogiem to nie tylko przyjemność, ale też konkretne obowiązki.

Promujące akcję plakaty pojawiły się już w pojazdach gdańskiej komunikacji miejskiej. Kolejne trafią do rad osiedli oraz spółdzielni mieszkaniowych, które są bardzo zainteresowane upowszechnianiem wśród gdańszczan nawyku sprzątania nieczystości po psach. W ostatnich latach wiele zmieniło się w tej kwestii na lepsze, jednak wciąż nie brakuje osób, które ignorują swój obowiązek. Na niektórych jedynie obecność patrolu straży działa mobilizująco.

W centrum Gdańska sytuacja bardzo się poprawiła – ocenia inspektor Mariusz Jakubowski z Referatu II. Coraz więcej właścicieli psów sprząta po swoich czworonogach. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy opiekunowi psa trzeba przypomnieć o jego obowiązkach. Zdarza się to najczęściej wcześnie rano. Staramy się głównie pouczać i przypominać, jednak kiedy wciąż mamy do czynienia z tą samą osobą, która nieustannie zapomina o sprzątaniu, trzeba niestety sięgnąć po bloczek z mandatami – mówi inspektor Jakubowski.

Konieczność sprzątania psich nieczystości wynika z zapisów Uchwały nr XXXII/684/12 Rady Miasta Gdańska z dnia 29 listopada 2012 r. w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Gdańska. Każda osoba ma obowiązek natychmiastowego usuwania zanieczyszczeń spowodowanych przez jego zwierzę. Nieprzestrzeganie tego przepisu grozi mandatem w wysokości od 20 do 500 złotych.

Działania pod kryptonimem „Pupil” prowadził w pierwszej połowie marca Wydział Północ Straży Miejskiej w Gdańsku. W akcji na terenie Referatów III i IV uczestniczyło przez pięć kolejnych dni 13 patroli. 30 właścicieli psów funkcjonariusze pouczyli, natomiast 5 osób ukarano mandatami.

Partnerami akcji „Nie umiem spuszczać wody, sprzątnij po mnie!” są: Miasto Gdańsk oraz Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku.

Poprzedni artykułIntruz na placu zabaw: zaczepiał dzieci, był wulgarny Następny artykułNieproszeni goście